Drzemki zwiększają mentalną i fizyczną wydajność
Kiedy małe dzieci ucinają sobie popołudniowe drzemki nasza kultura sprawia, że dorośli zwykle rezygnuje ze snu w ciągu dnia.
Nawet gdy dobrze spaliśmy wiele osób odczuwa naturalny spadek aktywności po południu, po około 8 godzinach od porannego obudzenia. Badania dr Sary Mednick naukowca z Salk Institute w Kalifornii USA pokazują, że drzemki przydają się, aby zredukować stres, poprawić szybkość uczenia się, refleks, i być bardziej wydajnym, ogólnie poprawić zdrowie.
Jaka powinna być długość drzemki (za dr Sarą Mednick):
Nano-drzemka: 10-20 sekund badania nie wykazały jeszcze czy takie krótkie drzemki mają dobroczynny wpływ.
Mikro-drzemka: 2 do 5 minut Są zaskakująco efektywne w pokonywaniu senności.
Mini-drzemka: 5-20 minut Poprawia czujność, uczenie motoryczne i fizyczną wydajność.
Super-Drzemka (Power-Nap): 20 minut Zawiera korzyści mikro i mini drzemek, ale dodatkowo poprawia pamięć i oczyszcza umysł z bezużytecznych informacji, co pomaga pamięci długoterminowej (pamiętanie faktów, zdarzeń i nazw).
Leniwa drzemka: 50 do 90 minut Zawiera sen wolno-falowy i fazę snu REM. Doskonała do odbudowy kości i mięśni.
Miłego drzemania.

Wszystko ok, nie rozumiem tylko jak precyzyjnie drzemać 20 sekund czy 5 minut?
Bierzesz kule metalowa i trzymasz w rece nad metalowa misa jak zasypiasz wypada ci z rak i dzwiek cie budzi. Czas jaki chcesz drzemac okreslasz jako czas spadajacej kuli a konkretnie odleglosc miedzy kula a misa Powodzenia i nie zapij sasiada:P
Hahaha. Łukasz, mam nadzieję że to co napisałeś to był żart:P Chyba, że żyjesz na innej planecie, bo przyspieszenie ziemskie wynosi około 10m/s^2 😛
Witam!
popieram to wszystko co napisałeś o drzemkach.Ja od 40 lat przyglądam się swojemu ukochanemu jak codziennie ucina sobie drzemkę 15-20 min./zawsze mnie prosi,żebym Go obudziła /.Niezaprzeczalnym jest jak ożywiony wstaje i ma dużo energii do pracy.Dziś uświadomiłam to sobie i zacznę sama tak się regenerować.Jola
Na regulacje długości drzemki najlepszy jest… budzik. Może dosyć prozaiczne i mało fantazyjne ale skuteczne
Jesli chodzi o moje drzemki, zawsze ustawiam na 10 min. po czym wyłączam i tak co 10 min, czasami to trwa 40 min. I tu moje pytanie, czy takie ,,przerywane” drzemki mogą negatywnie wpływać na nas? Bo z tego co słyszałam, ta forma nie jest wskazana. Co o tym sądzicie?? 🙂
Witam. Bardzo lubię drzemki to naturalne ze organizm chce odpocząć tylko za bardzo go nie słuchamy no i nie ma sjesty 🙁
wiecie ,jak tylko moge ucinam sobie drzemke po poludniu smieje sie bo mowie ze ide naladowac baterie ,to naprawde dziala .pozdrawiam 🙂
To swieta prawda,tyle ze w codziennych zmaganiach z zyciem z czasem braklo mi na to czasu. Ale sadze, ze nadszedl czas znowu wprowadzic te dwudziesto minutowe drzemki w zycie. Polecam. Serdecznie pozdrawiam.
Drzemka to eliksir dla serduszka. Nie wolno budzić w czasie drzemki – człowiek nie „świnka”, jak się wyspi to sam wstanie.Pozdrawiam.
Jesli tylko mam czas, jest i drzemka 😉
a te 10 do 20 sekund, to chyba jakis amerykanski zart! nie uznaje czegos takiego. Jak nie kimne sie z 10 min to wole wcale nie myslec o drzemaniu. Nie ma sensu walczyc z sennoscia lepiej pokonac ja snem 😀
Uwielbiam małe drzemki i jak tylko czuję potrzebę a mam możliwości to chętnie korzystam z tej formy odpoczynku , tak ok.30 minut. Polecam.
Mój mąż stosuje leniwą drzemkę, nawet do dwóch godzin.
Prawda, ostatnio przeczytałem książkę ”sztuka spania i wstawania” i stamtąd sie dowiedziałem od drzemkach. Na początku było trudno sie obudzić, bo po około 45 minutach wchodzimy w faze głębokiego snu. więc trzeba samemu wyczuć tak żeby zaliczyć tylko REM a nie zahaczyć o niskofalówkę bo wtedy ciezko nam bedzie wstać, a potem bedziemy jak byśmy sie wybudzili ze snu zimowego, czyli pół przytomni. Ja preferuje 40 min (od czasu polozenia sie bo czasem moge nawet ze 20 min zasypiac). I naprawdę pomaaaaga.
Przytoczę swój własny przykład. Miewam okresy gdy pracuję 6-7 dni w tygodniu, czasem po 14-16 godzin. Większość tego czasu spędzam przy komputerze, trochę w terenie. Na „prawdziwy”, czyli nocny sen przeznaczam 7 godzin. Po południu, między godziną 15-16 ucinam sobie 15-20 minutową drzemkę. Budzi mnie nastawiony budzik. Efekty rewelacyjne! Nie brakuje mi siły i energii do wieczornej pracy 🙂
Pozdrawiam wszystkich.
Kiedyś śpiesząc się i długo prowadząc samochód, wypiłem po kolei 6 Red-bulli i będąc coraz bardziej senny. W końcu, kiedy z niemałym przerażeniem zorientowałem się, że na ułamek sekundy zasnąłem – natychmiast się zatrzymałem. I co się okazało? Nastawiłem komórkę na 15 min. łącznie z czasem na zaśnięcie (więc tego sny było pewnie z 10 min.) i senność całkowicie ustąpiła!
Polecam ten patent na znużenie i senność za kierownicą – 15 min. i budzenie z komórki. Nie narażajcie życia swojego i innych.
Jest powszechnie znane, iż Japończycy najdłużej i najofiarniej pracujący, mają w swoim reżimie dnia relaksującą drzemkę. Menedżerzy czy politycy mogą nauczyć się tzw. sen menedżerski, stosuje go coraz więcej osób pracujących nadmiernie tj.10-16 godzin dziennie.
No to jeszcze przekonajcie o tym moją żonę która twierdzi że to z lenistwa 🙂
Jeżeli kogoś łapie zmęczenie, znużenie w ciągu dnia to drzemka jest dobrym sposobem na podładowanie akumulatorów. Jednak jeśli ktoś jest mocno zmęczony, już rano wstał niewyspany to ciężko jest drzemką nadrobić te niedobory energii (przynajmniej w moim przypadku).
Problemem jest dla mnie również to, że często trudno mi jest określić ile czasu będę zasypiać. I w końcu zasypiam tyle czasu, że śpię z 7 minut lub krócej.
@Magda: z ust mi to wyjelas. Trudno jest przewidziec ile czasu potrwa zasypianie i budzik nastawiony na 10min moze zadzwonic wlasnie jak sie wpada w sen… wiec po prostu nie nastawiam.
Ja się kiedyś martwiłem, że tak sobie w ciągu dnia dżemię 🙂 Od słabełuszy się wyzywałem. Ale w końcu się pogodziłem, bo rzeczywiście są tego zcdżemania korzyści. Zazwyczaj duszę komara w formie mini lub super, ale czasem… to nawet leniwie 🙂 bom wątły w kościach, jak i w mnięśniach 🙁 Ale uwielbiam na leniwca, bo wtedy śnię intensywnie. Czego i innym życzę 😀
Myślę,że wciąż żyjemy w kulturze w której spanie w ciągu dnia jest uważane za przejaw lenistwa. Jednak, uważam, że każdy człowiek powinien sobie zaufać i respektować swoje indywidualne potrzeby. Są osoby, które nie potrzebuję lub nie są w stanie zasnąć w ciągu dnia, ale są też takie, które muszą lub chcą w takiej formie odpocząć, aby móc efektywnie pracować czy funkcjonować. Osobiście jestem zwolennikiem drzemki i uważam, że „tracąc” czasami kilkadziesiąt minut na sen w ciągu dnia, zyskujemy co najmniej parę godzin. Po prostu człowiek wypoczęty jest bardziej wydajny i można to doskonale potwierdzić różnymi prostymi eksperymentami, pomijając już pozytywny wpływ drzemki na ogólne samopoczucie.
Z tymi drzemkami to prawda. Często muszę pracować umysłowo po kilkanaście godzin, zaczynam o szóstej rano, około dziewiętnastej mam dosyć – godzina snu i mogę dalej pracować do dwunastej w nocy. wystarczy mi pięć – sześć godzin snu nocnego. widzę tylko u siebie jeden warunek – w weekend muszę pospać dłużej – około osiem godzin. I jeszcze jedno – w ciągu dnia trochę prostych ćwiczeń fizycznych.
Polecam zapoznać się z infografiką znakomicie podsumowującą zagadnienie drzemki!
https://wzgodzie.files.wordpress.com/2016/02/drzemka-zalety-zasady-zalecenia1.png?w=763&h=1000
Czytałem, że drzemkę najlepiej „odbyć” w środku swojej dziennej aktywności. Nie zawsze jednak jest to możliwe. Czy drzemka w godzinach późno popołudniowych też jest wskazana, czy lepiej przemęczyć się już do nocnego spania?