Marek Jacenko prezentuje biofeedback do regulacji nerwu błędnego

Waga kontra siłownia – różnica między pomiarem a treningiem nerwu błędnego

Urządzenie, które mierzy Twój układ nerwowy, a urządzenie, które nie tylko mierzy ale i uczy go samoregulacji — to dwa różne światy. Większość dostępnych akcesoriów wellness to wagi: pokazują liczbę, ale niczego nie zmieniają. Odczyt po całkiem dobrze przespanej nocy potrafi obwieścić, że Twój wynik snu spadł do 40 — i wywołać więcej stresu niż pożytku. Tutaj mamy coś odwrotnego. To, co widzisz za moimi plecami, to siłownia dla autonomicznego układu nerwowego.

Dlaczego sam pomiar to za mało

Każdy nowoczesny zegarek powie Ci, że masz podwyższony stres. Pokaże wykres, czerwoną kropkę, powiadomienie. I tyle. Tymczasem z badań nad biofeedbackiem HRV płynie jeden wniosek: sam pomiar to za mało. Tonus nerwu błędnego realnie rośnie dopiero w treningu — gdy zwalniasz oddech do okolic sześciu cykli na minutę (dokładna wartość dla każdej osoby jest nieco inna), a sprzężenie zwrotne w czasie rzeczywistym pomaga Ci ten stan odnaleźć i w nim pozostać. Połączenie wolnego oddechu z wizualnym podglądem reakcji organizmu pobudza układ przywspółczulny w sposób, którego pasywny pomiar nigdy nie wywoła.

W gabinecie to różnica między uprzejmym „proszę oddychać spokojnie” a konkretną umiejętnością, którą klient zabiera ze sobą do domu. Możesz zacząć od minuty ćwiczenia oddechowego albo od krótkiego skanowania ciała — i Twój układ nerwowy zaczyna się uczyć.

System treningowy w Twoim telefonie

Najlepszy moment, by zacząć budować tę umiejętność, jest teraz. Zobacz pełen opis Flow HRV na telefony i tablety z Androidem. Wyobraź sobie, że po kilku tygodniach regularnej praktyki rozpoznajesz pierwsze sygnały napięcia wcześniej — i błyskawicznie je rozładowujesz dzięki nowej umiejętności. Tonus nerwu błędnego, zupełnie jak siła mięśni, rośnie z każdym treningiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *